
Ropne zapalenie migdałków jest jedną z tych infekcji, które potrafią „pokonać” dorosłego człowieka w ciągu kilkunastu godzin. Wysoka gorączka, silny ból gardła i trudności z przełykaniem śliny sprawiają, że trudno w tym czasie normalnie pracować, jeść, a nawet mówić. Dla rodziców to z kolei stres związany z nagłym pogorszeniem stanu dziecka i obawą przed powikłaniami. Dlatego tak ważne jest szybkie odróżnienie infekcji bakteryjnej od wirusowej i wdrożenie właściwego leczenia już na wczesnym etapie choroby.
Migdałki podniebienne to skupiska tkanki limfatycznej znajdujące się po obu stronach gardła – stanowią pierwszą linię obrony układu odpornościowego przed drobnoustrojami, które wnikają do jamy ustnej drogą oddechową i pokarmową. Ze względu na stały kontakt z wirusami i bakteriami obecnymi w powietrzu i pożywieniu, łatwo ulegają zakażeniom. Ich powierzchnia, z licznymi zagłębieniami (kryptami), sprzyja zatrzymywaniu drobnoustrojów, co z jednej strony wspiera odpowiedź immunologiczną, a z drugiej zwiększa ryzyko rozwoju stanu zapalnego.
W przypadku zapalenia gardła i migdałków najczęściej mamy do czynienia z infekcją wirusową – szacuje się, że u dorosłych to właśnie wirusy odpowiadają za 90–95% wszystkich zachorowań. [1] Najczęstsze z nich to adenowirusy, rinowirusy czy koronawirusy, które wywołują typowe objawy przeziębienia.
Sytuacja zmienia się jednak wtedy, gdy pojawia się określenie „ropne”. Ropne zapalenie migdałków w praktyce oznacza zakażenie bakteryjne, najczęściej wywołane przez Streptococcus pyogenes (paciorkowca grupy A). To bakteria przenoszona drogą kropelkową, która łatwo szerzy się w skupiskach ludzi i szczególnie często dotyka dzieci w wieku 5–15 lat. [2] Nieleczona może prowadzić do groźnych powikłań ogólnoustrojowych, dlatego jej rozpoznanie ma istotne znaczenie kliniczne.
Ropne zapalenie migdałków zazwyczaj ma nagły początek i od pierwszych godzin wiąże się z wyraźnie nasilonymi objawami. Obraz kliniczny jest zwykle bardziej dynamiczny i cięższy niż w przypadku typowej infekcji wirusowej górnych dróg oddechowych.
Najczęstsze objawy to:
Aby potwierdzić bakteryjne podłoże choroby, lekarz może posłużyć się skalą Centora/McIsaaca, która ocenia prawdopodobieństwo zakażenia paciorkowcem na podstawie objawów klinicznych. W razie potrzeby wykonuje się szybki test antygenowy (tzw. test strep) lub wymaz z gardła z posiewem – dopiero dodatni wynik stanowi podstawę do wdrożenia antybiotyku.
W przebiegu anginy bakteryjnej na migdałkach zwykle pojawiają się ropne naloty. To objaw aktywnego stanu zapalnego, a nie „zanieczyszczenia”, które można bezpiecznie usunąć w warunkach domowych. Próby wyciskania czopów patyczkiem czy szczoteczką mogą prowadzić do uszkodzenia śluzówki i rozszerzenia zakażenia.
Trzeba też odróżnić ropne naloty od tzw. kamieni migdałkowych, które stanowią nagromadzenie złuszczonego nabłonka, resztek pokarmowych i bakterii w kryptach migdałków i zazwyczaj towarzyszą przewlekłemu, a nie ostremu zapaleniu migdałków. [3]
W przypadku bakteryjnego zapalenia migdałków podstawą leczenia jest antybiotyk, najczęściej penicylina lub jej pochodne. Standardowo kuracja trwa 10 dni.
Choć poprawa samopoczucia pojawia się zwykle już po 2–3 dniach terapii, nie wolno przerywać leczenia przed czasem, nawet jeśli objawy całkowicie ustąpią – zwiększa to ryzyko nawrotu infekcji i rozwoju powikłań.
Silny ból gardła to jeden z najbardziej dokuczliwych objawów ostrego zapalenia gardła i migdałków. Utrudnia jedzenie, picie i mówienie. Dlatego obok antybiotyku stosuje się leczenie wspomagające, np. aerozole lub pastylki do ssania, zawierające chlorek benzoksoniowy i lidokainę.
Połączenie tych substancji w jednym preparacie oznacza jednoczesne oddziaływanie na drobnoustroje i ból. Lek może być stosowany u dorosłych oraz dzieci powyżej 6. roku życia, zgodnie z zaleceniami w ulotce.* Stanowi wsparcie łagodzeniu dolegliwości przed rozpoczęciem antybiotyku lub w trakcie terapii.
*To jest lek. Dla bezpieczeństwa stosuj go zgodnie z ulotką dołączoną do opakowania bądź skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.
Tak i to szczególnie w pierwszych dniach choroby. Bakterie przenoszą się bezpośrednio drogą kropelkową, a także pośrednio przez korzystanie z tych samych przedmiotów. W warunkach domowych łatwo o transmisję zakażenia, zwłaszcza gdy w rodzinie są małe dzieci.
Po około 24 godzinach prawidłowo prowadzonej antybiotykoterapii zakaźność wyraźnie się zmniejsza. Do tego czasu warto zachować podstawowe zasady higieny:
Domowe metody nie zastąpią antybiotyku, ale mogą wspierać powrót do zdrowia. Należą do nich:
W pierwszych dniach warto także ograniczyć intensywne rozmowy. Gardło potrzebuje odpowiednich warunków do regeneracji.
Nie. Antybiotyki są dostępne wyłącznie na receptę. Samodzielne „leczenie” pozostałościami z domowej apteczki jest niebezpieczne i sprzyja antybiotykooporności.
Przewlekłe zapalenie migdałków podniebiennych objawia się nawracającym bólem gardła, uczuciem ciała obcego przy połykaniu oraz nieprzyjemnym zapachem z ust związanym z zaleganiem czopów ropnych w kryptach migdałków. Dolegliwości są zwykle mniej gwałtowne niż w ostrej anginie, ale utrzymują się długo i mają tendencję do częstych nawrotów.
Nie, ropne zapalenie migdałków to infekcja obejmująca sam miąższ migdałków, natomiast ropień okołomigdałkowy jest powikłaniem, w którym ropa gromadzi się w tkankach wokół migdałka. Ropień wymaga pilnej konsultacji lekarskiej, a często także interwencji chirurgicznej.
Ryzyko powikłań rośnie, gdy bakteryjna angina nie jest leczona lub antybiotykoterapia została przerwana zbyt wcześnie. Może to prowadzić do powikłań miejscowych (np. ropnia) lub ogólnoustrojowych, takich jak gorączka reumatyczna czy ostre kłębuszkowe zapalenie nerek.
Nie każdy przerost wymaga operacji – decyzję podejmuje lekarz na podstawie częstości infekcji, nasilenia objawów oraz wpływu na oddychanie i połykanie. Usunięcie migdałków rozważa się zwłaszcza przy nawracających zapaleniach i częstych chorobach górnych dróg oddechowych.
Źródła:
AM/26/03/00187