
„Boli cię gardło? Napij się czegoś zimnego. Albo zjedz lody!” – taką radę mógł usłyszeć w życiu niejeden z nas, choć brzmi ona dość przewrotnie. Czy zimne przekąski i napoje rzeczywiście mogą wspomóc walkę z infekcją, czy wręcz przeciwnie – zaostrzyć stan zapalny i pogorszyć nasze samopoczucie? W tym artykule rozprawiamy się z mitami i przedstawiamy fakty na temat sięgania po chłodne produkty w trakcie infekcji gardła!
Mechanizm działania jest w tym przypadku bardzo prosty: niska temperatura powoduje zwężenie naczyń krwionośnych w błonie śluzowej gardła, co tymczasowo zmniejsza obrzęk i wrażliwość zakończeń nerwowych. W efekcie ból gardła jest mniejszy, a uczucie pieczenia lub drapania staje się mniej dokuczliwe.
Trzeba jednak pamiętać, że efekt takiego „znieczulenia” jest krótkotrwały, a ponadto chłód nie eliminuje głównej przyczyny problemu – nie zwalcza wirusów, bakterii ani czynników drażniących. Co więcej, u części osób bardzo zimne produkty mogą nasilać dyskomfort, szczególnie jeśli gardło jest mocno podrażnione.
Choć temat budzi sporo emocji, nie ma jednoznacznych dowodów naukowych, które kategorycznie zabraniałyby jedzenia lodów podczas przeziębienia. Dostępne obserwacje wskazują, że chłodne produkty mogą działać łagodząco i przeciwzapalnie w obrębie jamy ustnej i gardła, np. w przypadku osób zmagających się z nowotworami szyi czy głowy. [1]
W odniesieniu do wirusowego zapalenia gardła spożywanie lodów nie ma istotnego wpływu na przebieg choroby – nie nasila jej, ani też nie leczy. [1] Niemniej, trzeba pamiętać o innym możliwym ryzyku – spożycie bardzo zimnych produktów prowadzi do zmniejszenia przepływu krwi przez błonę śluzową, co oznacza również ograniczony napływ komórek układu odpornościowego odpowiedzialnych za zwalczanie wirusów. Tak osłabiona śluzówka gardła staje się bardziej podatna na działanie drobnoustrojów, w tym bakterii, które mogą wtórnie nadkażać już istniejącą infekcję wirusową.
Ryzyko rozwoju zakażenia bakteryjnego, takiego jak angina, może wzrastać szczególnie wtedy, gdy gardło zmaga się z silnym przesuszeniem i podrażnieniem lub gdy organizm jest mocno rozgrzany, np. przez gorączkę – nagła zmiana temperatur wywołuje tzw. szok termiczny, który narusza naturalną barierę ochronną śluzówki i sprzyja namnażaniu drobnoustrojów.
Rozważając jedzenie zimnych lodów, schłodzonego shake’a lub napojów gazowanych podczas choroby, warto spojrzeć nie tylko na ich temperaturę. Istotnym czynnikiem jest także poziom zawartości cukru, który w większości produktów tego typu jest bardzo wysoki.
Nadmierna ilość cukru w diecie może wpływać niekorzystnie na odporność organizmu. Badania sugerują, że może on osłabiać działanie komórek odpowiedzialnych za zwalczanie patogenów oraz sprzyjać nasileniu stanów zapalnych. [2] W odniesieniu do infekcji gardła oznacza to potencjalnie dłuższy czas powrotu do zdrowia. W tym przypadku za lepszy wybór uznaje się np. lody wodne, które mają mniej cukru, a ponadto pomagają utrzymać odpowiednie nawodnienie organizmu.
Są jednak sytuacje, w których zimno rzeczywiście znajduje zastosowanie. Dotyczy to wspomnianych chorób nowotworowych głowy i szyi, a także innych stanów niezwiązanych z infekcją, na przykład po zabiegach stomatologicznych lub operacjach w obrębie jamy ustnej. W takich przypadkach chłodne pokarmy pomagają ograniczyć obrzęk i zmniejszyć krwawienie. To zupełnie inny mechanizm niż w przypadku bólu gardła wywołanego przeziębieniem, dlatego nie należy tych sytuacji ze sobą utożsamiać.
W przypadku łagodzenia bólu gardła lepsze efekty przynoszą ciepłe napoje niż potrawy o niskiej temperaturze. Należy jednak unikać bardzo gorących płynów, które mogłyby dodatkowo podrażniać śluzówkę. Ciepłe napary ziołowe czy soki wspierają produkcję śliny, co naturalnie pomaga łagodzić uczucie suchości, drapania w gardle czy chrypki. Mogą one także przynosić odczuwalną ulgę w objawach takich jak kaszel, katar czy zmęczenie towarzyszące infekcji.
Oprócz cieplejszych napojów warto wybierać także miękkie potrawy, które nie wymagają intensywnego przeżuwania i nie podrażniają dodatkowo gardła. Zupy krem, kasze czy delikatne dania na ciepło będą zdecydowanie lepszym wyborem niż suche lub ostre produkty.
Jeśli nie chcesz ryzykować pogorszenia samopoczucia, eksperymentując z metodami, które mogą przynieść więcej szkody niż pożytku, rozsądniejszym wyborem może być stosowanie preparatów dostępnych w aptece bez recepty. W przypadku gardła sięgnij po produkty o działaniu miejscowym, które pozwolą zmniejszyć obrzęk i złagodzić ból gardła.
Zwróć uwagę m.in. spraye lub pastylki do ssania zawierające flurbiprofen – substancję o działaniu przeciwbólowym, przeciwzapalnym i przeciwobrzękowym, czy miejscowo znieczulającą lidokainę w połączeniu ze składnikami antyseptycznymi, jak np. chlorek benzoksoniowy, który wspomaga zwalczanie drobnoustrojów i łagodzi objawy infekcji.* Uzupełnieniem takiej terapii mogą być domowe sposoby, takie jak płukanki z soli lub naparów ziołowych oraz odpowiednie nawodnienie, ponieważ dobrze nawilżona śluzówka gardła lepiej radzi sobie z podrażnieniem.
Jeśli jednak objawy nie ustępują, nasilają się lub towarzyszą im dodatkowe niepokojące sygnały, jak wysoka gorączka czy trudności w przełykaniu, najlepiej skonsultować się z lekarzem. Pozwoli to ustalić dokładną przyczynę dolegliwości i dobrać odpowiednie leczenie.
*To jest lek. Dla bezpieczeństwa stosuj go zgodnie z ulotką dołączoną do opakowania bądź skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.
Sama zimna woda zwykle nie jest bezpośrednią przyczyną bólu gardła, ale może nasilać dyskomfort, jeśli śluzówka jest już podrażniona. U niektórych osób nagłe ochłodzenie gardła wywołuje dodatkowe uczucie drapania lub pieczenia.
Warto unikać bardzo zimnych, gorących oraz mocno kwaśnych napojów, ponieważ mogą podrażniać śluzówkę. Niekorzystne mogą być także napoje gazowane i alkohol.
Objawy mogą się nasilić po napojach o skrajnych temperaturach, a także po tych zawierających dużo cukru lub kofeiny. Drażniąco działają również napoje cytrusowe, szczególnie przy silnym podrażnieniu gardła.
Lody mogą przynieść efekt „ochłody” dla gardła i chwilowo zmniejszyć ból, ale nie usuną przyczyny infekcji. Ich spożycie zależy głównie od indywidualnej tolerancji – jeśli przynoszą ulgę i nie powodują nasilenia dolegliwości, można je jeść w umiarkowanych ilościach.
Źródła:
ORO/26/04/00302